Zatrzymanie polskiego karmelity na Białorusi
26-letni Grzegorz G., były zakonnik karmelicki z Krakowa, został aresztowany przez białoruskie KGB w miejscowości Lepel, na północnym wschodzie kraju. Według białoruskich służb miał próbować pozyskać tajne dokumenty dotyczące organizacji i dowództwa ćwiczeń wojskowych Zapad-2025. Zatrzymanie nastąpiło bezpośrednio po rzekomym odebraniu 8-stronicowego dokumentu oznaczonego klauzulą "Sekretno" oraz gotówki w różnych walutach.
Oficjalna wersja Białorusi
Białoruska telewizja państwowa podała, że zatrzymany Polak nawiązał kontakt z obywatelem Białorusi, któremu oferował wynagrodzenie za przekazanie informacji dla polskich służb specjalnych. Media pokazały nagrania z miejsca zatrzymania i przedmioty znalezione przy mężczyźnie, m.in. kartę SIM zarejestrowaną na inną osobę oraz przedmioty religijne, jak różaniec i ikony.
Reakcja Polski i kontekst polityczny
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, podkreślił, że aresztowanie to kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki wymierzona w Polskę. Zaznaczył również, że polskie służby nie wykorzystują zakonników do zbierania informacji o manewrach wojskowych. Nie potwierdzono dotychczas kontaktu polskich władz z zatrzymanym ani jego stanu zdrowia czy warunków pobytu.
Tło militarne: ćwiczenia Zapad-2025
Zapad-2025 to planowane na 12–16 września wspólne rosyjsko-białoruskie manewry o wysokim znaczeniu strategicznym. Ćwiczenia mają doskonalić metody obrony Państwa Związkowego, obejmujące scenariusze z użyciem broni nuklearnej, walkę z dronami, działania w warunkach wojny elektronicznej oraz współpracę jednostek lądowych. Od sierpnia na Białoruś przybywają rosyjskie oddziały, a kształt ćwiczeń jest monitorowany przez służby.
Znaczenie sprawy
Zatrzymanie polskiego obywatela w kontekście wzmożonej aktywności wojskowej i przygotowań do Zapad-2025 zyskuje wymiar nie tylko karno-prawny, ale także polityczno-propagandowy. Polska zdecydowanie dystansuje się od oskarżeń i uznaje sytuację za element napięcia dyplomatycznego, który z pewnością będzie miał swój dalszy ciąg zarówno medialny, jak i oficjalny.
Aresztowanie polskiego obywatela przez białoruskie KGB to kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki wymierzona w nasz kraj. Polskie służby specjalne nie wykorzystują zakonników do zbierania informacji o manewrach wojskowych. — Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych
Źródło: forsal.pl