Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Brady Kurtz czwarty raz z rzędu wygrywa Grand Prix Polski we Wrocławiu

Australijczyk Brady Kurtz wygrał Grand Prix Polski na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, pokonując w finale Bartosza Zmarzlika, który mimo to utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.

Brady Kurtz czwarty raz z rzędu wygrywa Grand Prix Polski we Wrocławiu

Brady Kurtz triumfuje po raz czwarty z rzędu

Brady Kurtz odniósł zwycięstwo w Grand Prix Polski na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, pokonując w efektownym finale Bartosza Zmarzlika. Australijczyk wygrał tym samym czwartą rundę GP z rzędu, co jest rzadkim wyczynem w historii cyklu.

Przebieg zawodów i klasyfikacja

Przed turniejem Zmarzlik prowadził w klasyfikacji generalnej, mając trzy punkty przewagi nad Kurtzem. W sprincie kwalifikacyjnym Polak zdobył dwa punkty, a Kurtz nie zdobył żadnego. Zarówno Zmarzlik, jak i Kurtz punktowali pewnie w pierwszych wyścigach, utrzymując status niepokonanych aż do drugiej serii z udziałem Jasona Doyle’a.

Wyjątkowe momenty na torze

Ulubieniec miejscowej publiczności Maciej Janowski z Betard Sparty Wrocław zdobył głośne brawa za dynamiczne starty i pojedynki, w tym wygraną wywołaną dyskwalifikacją przeciwnika. W 11. wyścigu rywalizację stoczyli trzej zawodnicy Betard Sparty oraz były zawodnik WTS-u, Max Fricke, który wygrał jako pierwszy z zawodników pokonujących Kurta.

Finałowa batalia i wynik

W bezpośrednim pojedynku rundy zasadniczej Zmarzlik uzyskał komplet 15 punktów, a Kurtz 13, co dało im awans do finału. W barażach awansowali jeszcze Janowski, Jack Holder oraz Daniel Bewley. W finale Kurtz znakomicie wystartował i skutecznie obronił pozycję przed atakami Zmarzlika, który mimo ogromnej prędkości nie dogonił Australijczyka.

Klasyfikacja generalna mistrzostw świata

Po Grand Prix Polski przed ostatnią rundą sezonu w Vojens prowadzi Bartosz Zmarzlik z 165 punktami i przewagą zaledwie trzech punktów nad Bradym Kurtem. Finałowy wyścig zapowiada się niezwykle emocjonująco.

„Gdybyś ty wziął pierwsze pole startowe, to ja wtedy wziąłbym czwarte” – tak miał mówić Kurtz do Zmarzlika na podium, komentując strategię wyboru miejsc startowych.

Źródło: gazetawroclawska.pl