Rosyjskie prowokacje w czasie szczytu w Kopenhadze
W trakcie spotkań europejskich przywódców w Kopenhadze rosyjskie okręty wojenne prowokacyjnie działały w duńskich cieśninach, znajdując się na kursie kolizyjnym z duńskimi jednostkami i wykorzystując czujniki oraz drony. Takie informacje podał szef duńskiej Służby Wywiadu Wojskowego, Thomas Ahrenkiel.
Reakcja Białego Domu i współpraca z NATO
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podkreśliła, że te działania są traktowane przez administrację USA bardzo poważnie i monitorowane na bieżąco. Rada Bezpieczeństwa Narodowego pozostaje w stałym kontakcie z partnerami z NATO, a prezydent prowadzi rozmowy z przywódcami sojuszu.
"To coś, co traktujemy bardzo poważnie i stale monitorujemy. Rada Bezpieczeństwa Narodowego pozostaje w kontakcie z partnerami z NATO, a prezydent rozmawia na ten temat z wieloma przywódcami" — Karoline Leavitt, rzeczniczka Białego Domu
Wzrost zagrożenia atakami hybrydowymi
Zdaniem Thomasa Ahrenkiela istnieje duże prawdopodobieństwo wzrostu zagrożeń hybrydowych ze strony Rosji wobec NATO w nadchodzących latach. Incydenty te wpisują się w szerszy kontekst napięć militarnych i prowokacji w regionie Morza Bałtyckiego.
Polskie obserwacje i doniesienia
Również polskie służby odnotowały podejrzane manewry rosyjskich jednostek w pobliżu polskiej przestrzeni morskiej. 1 października rosyjski kuter zostały zauważony przy podmorskim rurociągu w rejonie spółki Petrobaltic. Premier Donald Tusk wspomniał o podobnym incydencie nieopodal portu w Szczecinie. Wiceszef MON, Cezary Tomczyk, poinformował, że w ciągu ostatniego roku miało miejsce "trzy-cztery" tego typu zdarzenia.
Konsekwencje i dalsze kroki
Incydenty podnoszą alarm w ruchu sojuszniczym NATO, który planuje zacieśnić działania obronne, zwłaszcza w przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem. Wzmocnienie misji "Baltic Sentry" oraz zwiększenie obecności wojskowej i systemów rozpoznawczych ma przeciwdziałać eskalacji zagrożeń hybrydowych.