Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Azoty Puławy przegrywają z Netland MKS Kalisz 30:34 mimo walecznej postawy

W meczu ORLEN Superligi mężczyzn Azoty Puławy, osłabione kontuzjami, uległy Netland MKS Kalisz 30:34. Mimo prowadzenia w pierwszej połowie gospodarze nie zdołali utrzymać przewagi.

Azoty Puławy przegrywają z Netland MKS Kalisz 30:34 mimo walecznej postawy

Problemy kadrowe i mocny początek gospodarzy

Azoty Puławy przystąpiły do spotkania z wyraźnymi osłabieniami. Z powodu urazów nie mogli zagrać skrzydłowy Dmytro Artemenko, rozgrywający Jakub Curzytek, Krzysztof Łyżwa oraz obrotowy Dawid Cacak. Pomimo tego puławianie dobrze rozpoczęli mecz, szybko objęli prowadzenie m.in. po rzutach Danem Racotei i Ignacego Jaworskiego.

Dynamiczna pierwsza połowa i odwrócenie wyniku

Pierwsze 11 minut to wyrównana gra, jednak przewaga oscylowała wokół 2-3 goli dla gospodarzy. Przyjezdni z Kalisza jednak aktywną grą w obronie zdołali odrobić straty. W 22. minucie wyrównanie na 11:11 uzyskał Dan Racotea, a w kolejnych minutach zespoły toczyły wyrównany bój. Ostatecznie po błędach Azotów kaliszanie odskoczyli pod koniec pierwszej połowy i wyszli na prowadzenie 17:14.

Druga połowa z przewagą gości

Po zmianie stron zawodnicy Netland MKS Kalisz zbudowali przewagę nawet pięciu bramek (15:20). Puławianie próbowali zmniejszyć dystans, a w 43. minucie po golu Daniela Wisińskiego wynik wynosił 22:24, co zmusiło trenera gości do wzięcia czasu. W 48. minucie doszło do ważnego momentu: czerwone kartki za faul na Pavlo Savytskym otrzymał Jakub Moryń, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Daniel Wisiński. Bramkarz kaliszan Krzysztof Szczecina miał kilka kluczowych interwencji i zatrzymał również próbę rzutu karnego Ignacego Jaworskiego.

Końcówka rozstrzygnęła o wyniku

Mimo zaciętej walki, Netland MKS Kalisz kontrolował wynik w ostatnich minutach meczu. Kilka skutecznych akcji Miłosza Bekisza, Rostyslava Polishchuka i Dawida Molskiego ustaliło ostateczny rezultat na 30:34. Puławianie zmniejszyli jeszcze rozmiary porażki, gdy Jaworski wykorzystał rzut karny na końcową bramkę.

Kluczowe fakty meczu:

  • Azoty Puławy bez czterech ważnych zawodników z powodu kontuzji.
  • Mecz rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy, ale to goście zdobyli przewagę i zwyciężyli.
  • Decydująca była skuteczna obrona i bramkarz kaliszan Krzysztof Szczecina.
  • Wyróżniającym się zawodnikiem z Puław był rozgrywający Daniel Wisiński, wybrany MVP spotkania.

„Mimo osłabienia i trudności drużyna zagrała ambitnie, jednak błędy zadecydowały o końcowym wyniku” — Dziennik Wschodni

Źródło: Dziennik Wschodni