Ławrow o gwarancjach bezpieczeństwa bez Moskwy
Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, podkreślił, że każda dyskusja na temat zachodnich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, która pomija stanowisko Moskwy, jest bezcelowa i „doprowadzi donikąd”. Po rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Jordanii Ławrow zaznaczył, że Zachód dobrze rozumie, iż poważne negocjacje w tej sprawie bez udziału Rosji są niemożliwe.
„Nie możemy zaakceptować, że kwestie bezpieczeństwa zbiorowego powinny być teraz rozpatrywane bez Rosji” — Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji
Wypowiedź rosyjskiego dyplomaty zawiera także krytykę europejskich polityków, których oskarżył o próbę wywierania presji na administrację USA i o eskalację konfliktu bez przedstawiania konstruktywnych rozwiązań.
Rosja a ekspansja NATO i sytuacja na froncie
Rosja postrzega rozszerzenie NATO wzdłuż swoich granic jako zagrożenie egzystencjalne, a aspiracje Ukrainy do członkostwa w Sojuszu są wskazywane przez Moskwę jako jeden z głównych powodów agresji. Kreml sprzeciwia się także rozmieszczeniu europejskiego kontyngentu wojskowego na Ukrainie po potencjalnym porozumieniu pokojowym.
Ławrow zadeklarował gotowość Rosji do negocjacji na każdym szczeblu, jednak podkreślił, że spotkanie liderów Rosji i Ukrainy musi być odpowiednio przygotowane, aby nie pogorszyć sytuacji.
Ocena sytuacji w Donbasie przez ukraińskie źródła
Według Andrija Kowałenki, szefa ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD), rosyjskie służby specjalne próbują wprowadzać w błąd Zachód, sugerując, że ich armia zajmie cały Donbas jeszcze w 2025 roku. Kowałenko zaznaczył, że takie twierdzenia nie odpowiadają rzeczywistości, wskazując na wysokie straty Rosjan — średnio około 1200 zabitych i rannych dziennie od początku roku oraz brak uzupełnień wystarczających do rekompensaty tych strat.
„Tak, walki są bardzo trudne. Ale Rosja nie jest w stanie zająć obwodu donieckiego” — Andrij Kowałenko, Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji
Podobnie sytuację ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), który wskazuje, że Rosja nie dokonała szybkiego przejęcia Donbasu już od wielu lat i byłoby to możliwe jedynie w przypadku dobrowolnego wycofania się Ukrainy.
Obawy Ukrainy przed ustępstwami terytorialnymi
Spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim przy mapie frontu wywołało w Ukrainie obawy o możliwe ustępstwa terytorialne. Trump przed wcześniejszym spotkaniem z Putinem sugerował, że zakończenie wojny może wymagać pewnej wymiany terytoriów, co rozbudziło niepokój ukraińskich elit i społeczeństwa.
Ukraina zdecydowanie odrzuca takie ustępstwa. Wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa ukraińskiego parlamentu Jehor Czerniew wskazał na tzw. "czerwone linie", obejmujące m.in. brak zgody na uznanie jakiegokolwiek terytorium Ukrainy jako części Rosji oraz odmowę oddania nieokupowanych terenów.
Eksperci ostrzegają, że ewentualne wycofanie się z części obwodu donieckiego mogłoby mieć poważne konsekwencje militarne, w tym umożliwić rosyjskim siłom przeprowadzenie ataków bombami szybującymi na rejony przemysłowe Zaporoża i Dniepropietrowska.
„Dobrowolne opuszczenie obwodu donieckiego oznaczałoby, że ludzie z każdej opcji politycznej zostaliby oskarżeni o zdradę stanu” — Wołodymyr Ariew, poseł opozycji w ukraińskim parlamencie
Opinie społeczne i polityczne w Ukrainie
Wyniki sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii z czerwca wskazują, że aż 78% Ukraińców odrzuca pomysł oddania terytoriów jako sposób zakończenia konfliktu. Ukraińskie władze i społeczeństwo wykazują silny sprzeciw wobec jakichkolwiek ustępstw, traktując je jako potencjalne zagrożenie dalszą agresją Rosji.