Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Areszt dla podejrzanych o pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Dwóch mężczyzn zatrzymano i tymczasowo aresztowano w związku z pobiciem byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w Siedlcach. Sprawcy działali z pobudek politycznych i przyznali się do zarzutów.

Areszt dla podejrzanych o pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Pobicie byłego ministra Adama Niedzielskiego

W środę 27 sierpnia 2025 r. w Siedlcach doszło do ataku na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który wychodził z jednej z lokalnych restauracji w towarzystwie znajomych. Dwaj mężczyźni uderzyli go w twarz, a następnie kopali, po czym uciekli z miejsca zdarzenia.

Zatrzymanie i areszt podejrzanych

Policja szybko ustaliła personalia sprawców - to 39-letni Aleksander B. i 35-letni Rafał G., mieszkańcy Siedlec. Mężczyźni dobrowolnie zgłosili się na komendę tego samego dnia wieczorem. W chwili zatrzymania obaj mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Prokuratura postawiła im zarzuty pobicia z użyciem przemocy, naruszającego zdrowie byłego ministra, oraz kierowania wobec niego gróźb pozbawienia życia.

Motywacja i ustalenia prokuratury

Prokuratura uznała, że atak miał podłoże polityczne. Podejrzani „wiedzieli, z kim mają do czynienia” i celowo zaatakowali Adama Niedzielskiego ze względu na jego wcześniejszą działalność polityczną. Prokuratorzy zakwalifikowali czyny jako występki chuligańskie z motywem politycznym, a podejrzani przyznali się do zarzutów, choć wyjaśniali, że pod wpływem alkoholu nie pamiętają szczegółów zdarzenia.

Wymiar kary i postępowanie

Sąd zastosował wobec zatrzymanych tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy. Grożą im kary od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Profil ofiary

Adam Niedzielski był ministrem zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego w latach 2020-2023. Został odwołany w sierpniu 2023 r. po utracie zaufania środowiska medycznego związanej z ujawnieniem danych wrażliwych lekarza. Po zdarzeniu Niedzielski poinformował, że doznał obrażeń, lecz nie wykryto u niego uszkodzeń wewnętrznych.

„Podejrzani wiedzieli, z kim mają do czynienia, upewnili się, że to Adam Niedzielski, a dopiero potem pokrzywdzony został zaatakowany” — Krystyna Gołąbek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach

Źródło: forsal.pl