Aparat ucieczkowy Manta to polski wynalazek, który uratował życie górnikom w kopalni Pniówek. Zdarzenie miało miejsce na poziomie 1000 m w chodniku C-1 w pokładzie 404/4 i 405/1, gdzie zarejestrowano wysokie stężenie metanu sięgające 82 proc.
Siedmiu górników skorzystało z aparatów Manta, aby ewakuować się z zagrożonego obszaru. Aparat jest lekki (około 2 kg), poręczny i łatwy w obsłudze. W krytycznym momencie wypuszczona zawleczka uwalnia zespół ustnika, umożliwiając szybkie użycie.
Aparat Manta działa krótkotrwałe, do pięciu minut, co pozwala na pokonanie ok. 200 m chodnika. Jest to indywidualny sprzęt ochronny w przypadku natychmiastowych zagrożeń — Jarosław Foks, kierownik Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego w kopalni Pniówek.
Inwestycje w takie aparaty są kluczowe dla podniesienia bezpieczeństwa w kopalniach.
Źródło: nettg.pl