Przełomowy debiut w drugiej lidze
W sierpniu 1985 roku Dozamet Nowa Sól zadebiutował w drugiej lidze piłkarskiej, co na stałe wpisało się w historię miasta. Pierwszy mecz na tym szczeblu odbył się 4 marca 1985 roku na stadionie w Nowej Soli przeciwko RKS Radomiak Radom, drużynie niedawno spadłej z ekstraklasy. Trenerem gospodarzy był Tadeusz Wanat.
Mecz zakończył się remisem 1:1 po golu Mirosława Morawskiego, strzelonym w drugiej połowie, po wcześniejszej stracie bramki do przerwy.
Skład i atmosfera na stadionie
W składzie Dozametu znaleźli się m.in. Fabiszewski, Hoły, Dorociak, Połoński, Matkowski, Łoszkowski, Kołodziej, Liszka, Benke, Kaim, Morawski i Krzyśków. Kibice w Nowej Soli przeżywali wielkie piłkarskie święto, ponieważ po latach gry w niższych ligach drużyna mogła grać bez kompleksów w drugiej lidze, co potwierdzały relacje prasowe:
"Drużynę Dozametu tworzyli piłkarze bardziej bitni, nieustępliwie walczący o każdą piłkę" oraz że był to "mecz równorzędnych w tym dniu drużyn" — Gazeta Lubuska
Wspomnienia zawodników i kibiców
Henryk Kaim, piłkarz tamtej drużyny, wspominał emocje związane z debiutem:
"To było duże wzruszenie i podniecenie. Dla kibiców i dla nas ten awans to była duża frajda zarówno sportowo, jak i widowiskowo" — Henryk Kaim
Z kolei nieodżałowany Mirosław Liszka podkreślał, że nie odczuwał stresu przed meczem, traktując grę jako naturalne wyzwanie.
Młodzi zawodnicy, jak Romuald Wojno, pamiętają tłumy fansów: już półtorej godziny przed spotkaniem pod stadionem gromadziło się 6-7 tysięcy ludzi, co było nieznanym dotąd w Nowej Soli zjawiskiem.
Trybuny pełne kibiców i sportowy duch
Spotkania tradycyjnie rozpoczynały się w niedzielę o 11:00. Na trybunach panował spokój, a publiczność dopingowała gospodarzy. Stadion pękał w szwach, a wyjazdy kibiców na mecze organizowały autobusy zakładowe Dozametu.
Trener Wanat motywował zawodników słowami: "nie jesteście żadnymi wirtuozami techniki, musicie wszystko wybiegać" – co znakomicie oddawało ducha zespołu.
Sezony w drugiej lidze i spadek
Dozamet spędził w drugiej lidze dwa sezony. W pierwszym sezonie zagrano na 12. miejscu, a do zespołu dołączył m.in. były reprezentant Polski Mirosław Bulzacki. Niestety, po drugim sezonie drużyna spadła z ligi, co Arkadiusz Kirchner tłumaczył m.in. ograniczeniami finansowymi.
Pamięć i kontynuacja tradycji
W ostatnich latach nazwa Dozamet powróciła do klubowej historii Nowej Soli, wywołując wspomnienia dawnych sukcesów. Obecnie drużyna gra w czwartej lidze, a klub wkrótce będzie obchodził 80-lecie istnienia.
Źródło: Gazeta Lubuska