Stanowisko ministra Tomasza Siemoniaka
Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, ocenił, że ekstradycja Wołodymyra Ż. do Niemiec jest złym pomysłem. Podkreślił, że zadaniem prokuratury współpracującej ze służbami jest przekonanie sądu o niezasadności ekstradycji.
„Ważniejsze jest, kto zbudował fatalny Nord Stream 2, a nie kto go wysadził” — Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych
Minister zaznaczył, że sprawa jest trudna, delikatna i wymaga zachowania spokoju oraz starannej oceny sądu, który ma do 100 dni na decyzję. Wyjaśnił, że polski sąd dokładnie rozpatruje wniosek, a ekstradycja wymaga uwzględnienia licznych kontekstów prawnych.
Status prawny podejrzanego i przebieg postępowania
- Wołodymyr Ż. został zatrzymany 30 września 2025 r. w Pruszkowie na podstawie europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe.
- Oskarżany jest o sabotaż konstytucyjny, zniszczenie mienia oraz wysadzenie rurociągu Nord Stream 2.
- Sąd okręgowy w Warszawie przedłużył jego areszt tymczasowy do 9 listopada 2025 r., odmówił jednak pełnych 100 dni wnioskiem prokuratury, decydując się na 40 dni.
- Decyzja o ekstradycji należy do sądu, który musi mieć absolutną pewność dowodową i działać bez presji politycznej czy medialnej.
- Jeśli Wołodymyr Ż. usłyszy zarzuty w polskim śledztwie, byłoby to przesłanką do niewydawania go w ramach ENA.
Kontekst polityczny i relacje międzynarodowe
Minister Siemoniak zwrócił uwagę, że sprawa ta jest bardziej problemem relacji ukraińsko-niemieckich niż samego podejrzanego.
Nowy niemiecki rząd, z kanclerzem Friedrichem Merzem, ma odmienne podejście do polityki energetycznej i wspiera Ukrainę silniej niż poprzednia administracja Angeli Merkel.
Okoliczności zdarzenia
Do zniszczenia trzech nitkek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 doszło 26 września 2022 r. na dnie Morza Bałtyckiego na głębokości około 80 metrów. To zdarzenie miało miejsce ponad siedem miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę.
Wnioski i dalsze kroki
Minister podkreślił, że Polska jest państwem prawa i prowadzi sprawę rzetelnie. Sąd planuje wyznaczyć termin pierwszej rozprawy, a decyzja w sprawie ekstradycji zapadnie po dokładnym rozpatrzeniu dowodów.
Źródło: bankier.pl