Rywale i cel minimum na Euro 2025
Polska koszykarska reprezentacja zmierzy się podczas mistrzostw Europy z czterema drużynami: Izraelem, Islandią, Francją oraz Belgią. Do kolejnej fazy awansują cztery najlepsze zespoły z grupy. Według Macieja Zielińskiego, byłego reprezentanta, wyjście z grupy to obowiązek i plan minimum. Francja i Słowenia są uważane za najsilniejszych rywali grupy, lecz Polska powinna poradzić sobie z pozostałymi drużynami.
Brak kluczowych zawodników to wyzwanie
Biało-czerwoni muszą radzić sobie bez Jeremiego Sochana i Igora Milicica juniora, których wykluczyły kontuzje. Zieliński podkreślił, że to poważne osłabienie, gdyż taktyka była układana z myślą o Sochanie:
„Myślę, że gra była układana pod Jeremiego i jego brak mocno skomplikował sytuację. [...] Nie ma co się załamywać, bo te minuty dostanie ktoś inny i mam nadzieję, że wykorzysta swoją szansę.” — Maciej Zieliński, były reprezentant Polski
Doświadczenia z poprzedniego Euro i styl gry
Trzy lata temu Polska zajęła czwarte miejsce, eliminując w ćwierćfinale Słowenię ze znanym Luką Donciciem, a w półfinale uległa Francji. Zieliński zaznacza, że powtórzenie takiego wyniku będzie trudne, bo teraz Polska jest już traktowana poważniej, jako mocny przeciwnik. W drużynie nie ma wielkich indywidualności, ale siłą zespołu pozostaje zespołowość, kolektyw i zaangażowanie.
Miejsce rozgrywek i znaczenie organizacji
Wszystkie mecze grupowe z udziałem Polski zostaną rozegrane w Katowicach, natomiast faza pucharowa odbędzie się w Rydze. Zieliński podkreśla, że współorganizacja turnieju jest dużą szansą na promocję koszykówki w Polsce i przyciągnięcie nowych kibiców:
„Organizacja fazy grupowej Euro to impuls, by zdobyć nowych fanów — fajne mecze i rywalizacja o dużą stawkę powinny zadziałać.” — Maciej Zieliński
Źródło: radiowroclaw.pl