Zniszczenia po nocnym ataku dronów nad Lubelszczyzną
W nocy z 9 na 10 września w trakcie ataku Rosji na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna była wielokrotnie naruszana przez drony, co spowodowało uruchomienie procedur obronnych i zestrzelenie kilku z nich. Jednym z efektów było zniszczenie domu państwa Wesołowskich w miejscowości Wyryki-Wola na Lubelszczyźnie. Na budynek spadł niezidentyfikowany obiekt, uszkadzając dach, poddasze oraz zaparkowany samochód. Szczątki były rozrzucone w promieniu kilkudziesięciu metrów.
„Ranek to taki był, że nie daj Panie Boże. Po prostu zdążyłam tylko wstać… Latał jakiś taki bardzo głośny samolot… i moment, słyszymy huk - nie ma dachu i mąż zobaczył tylko przez okno, jak blacha leci z góry i już. Otarliśmy się o śmierć.” — Alicja Wesołowska, Radiu Eska
Nowe lokum, ale bez spokoju
Obecnie państwo Wesołowscy czekają na decyzję nadzoru budowlanego dotyczącą odbudowy domu od podstaw. Mimo szybkiego remontu i wyremontowanego mieszkania o powierzchni około 80 m², które zostało oddane do użytku 16 września z pomocą m.in. żołnierzy 19 Nadbużańskiej Brygady Ochrony Terytorialnej, rodzina odczuwa wielki niepokój.
Pan Tomasz podkreśla, że choć w nowym mieszkaniu stopniowo urządzają kuchnię, to tęsknią za swoim domem i podwórkiem, gdzie każdego dnia zajmują się zwierzętami.
„Boimy się, co będzie dalej. Boimy się tego, że nauczymy się żyć tutaj, nasz dom zostanie wybudowany i po raz kolejny trzeba będzie zrywać korzenie, przeprowadzać, uczyć się życia na nowo. To nie jest już wiek, w którym chce się to robić...” — Tomasz Wesołowski
Wsparcie i obietnice od państwa
Gmina, a zwłaszcza wójt Bernard Błaszczuk, wspiera rodzinę, co Wesołowscy bardzo doceniają. Wójt m.in. załatwił meble do nowego mieszkania oraz nie pozostaje obojętny na ich sytuację.
Ministerstwo Obrony Narodowej zadeklarowało, że dom zostanie odbudowany na koszt państwa, a rodzina otrzyma również rekompensatę finansową. Informację tę 27 września potwierdził w mediach społecznościowych sekretarz stanu MON, Cezary Tomczyk.
Niepewność co do przyczyny zniszczeń
Początkowo informowano, że na dom spadł rosyjski dron. Później pojawiły się doniesienia o niezidentyfikowanym obiekcie. Media podały również nieoficjalne informacje, że mogła to być rakieta wystrzelona przypadkowo z polskiego F-16 lub norweskiego F-35, jednak nie potwierdzono tych wersji oficjalnie.
Codzienność na zniszczonym podwórku
Pomimo tragedii rodzina każdego dnia wraca na zrujnowane podwórko, by opiekować się swoimi zwierzętami i nie zatracić więzi z miejscem.
Mieszkańcy wsi Wyryki dzielą się traumą przeżytą w wyniku kataklizmu, ale państwo Wesołowscy doświadczają bólu i strachu, które pozostaną z nimi na długo.
Źródło: lublin.se.pl