W Jastrzębiu-Zdroju policjanci w miniony weekend kilka razy jeździli do zgłoszeń o zakłócaniu ciszy nocnej. Najczęściej chodziło o domowe imprezy - głośną muzykę, krzyki i awantury, które przeszkadzały sąsiadom w nocnym odpoczynku.
Ostatnia interwencja miała miejsce w sobotę, 5 września 2026 roku, około godziny 23:30 przy ulicy Gagarina. To nie było pierwsze wezwanie pod ten adres tego samego dnia. Za pierwszym razem mundurowi jedynie pouczyli mieszkankę. Gdy wrócili ponownie, nałożyli na właścicielkę mieszkania mandat karny w wysokości 500 złotych.
Kobieta odmówiła jednak przyjęcia mandatu. Dlatego jej sprawa trafi teraz do sądu.
Co grozi za zakłócanie ciszy nocnej?
Kwestię hałasu w nocy reguluje artykuł 51 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim ten, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny albo spoczynek nocny, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Jeśli sprawca działa pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, albo jego zachowanie ma charakter chuligański, kary są takie same, ale traktowane surowiej. Każda interwencja może skończyć się mandatem lub wnioskiem do sądu.
Kiedy policja może ukarać sąsiada?
Policjanci podkreślają, że reagują zarówno na zdarzenia jednorazowe, jak i na uporczywe zakłócanie spokoju. Jeśli hałasujący sąsiad robi to wielokrotnie, można pociągnąć go do odpowiedzialności. Źródłem problemu bywają głośne rozmowy, krzyki, awantury i muzyka na cały regulator.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Cisza nocna obowiązuje wszystkich, a jej złamanie może kosztować 500 złotych mandatu - tak jak przy ulicy Gagarina. Jeśli odmówisz przyjęcia mandatu, sprawą zajmie się sąd, który może orzec grzywnę, ograniczenie wolności, a nawet areszt.
Jeśli sąsiad hałasuje w nocy, warto najpierw spokojnie poprosić go o ściszenie muzyki. Gdy to nie pomaga, można wezwać policję - szczególnie przy powtarzających się awanturach. Planując własną imprezę, najlepiej wcześniej uprzedzić sąsiadów. Czasem wystarczy zamknąć okno albo ściszyć głośniki, żeby uniknąć konfliktu i mandatu.
Pamiętajmy, że za ścianą mieszkają inni ludzie. Ktoś może być chory, wraca zmęczony z pracy albo właśnie uśpił małe dziecko. Wzajemny szacunek to najprostszy sposób, żeby nie doprowadzać do sąsiedzkich sporów.
Zrodlo: Policja Jastrzebie Zdroj
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0, red. nacz. Włodzimierz Suleja, Norpol-Press sp.z o.o.