Nocny atak i naruszenia przestrzeni powietrznej Polski
W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o co najmniej 19 naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony podczas ataku na Ukrainę. Była to sytuacja bez precedensu w najnowszej historii Polski, która wymagała zaangażowania zarówno polskich, jak i sojuszniczych sił powietrznych.
Akcja służb i użycie uzbrojenia
Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Maciej Klisz uruchomił wszystkie dostępne procedury, aby zapewnić bezpieczeństwo nieba Polski i przestrzeni NATO. Rano premier Donald Tusk potwierdził, że co najmniej trzy drony zostały skutecznie strącone przez polskie i sojusznicze lotnictwo, co stanowiło pierwszy taki przypadek w trakcie konfliktu.
Wsparcie holenderskich F-35 i innych sił NATO
W operacji wsparcia uczestniczyły dwa nowoczesne myśliwce F-35 wystawione przez Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne, które stacjonują w Polsce od 1 września do końca roku. Holenderskie F-35, razem z dwoma polskimi F-16, śmigłowcami bojowymi Mi-24 oraz wielozadaniowymi M-17 i Black Hawk, zapewniały ochronę polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Operacyjne RSZ oficjalnie podziękowało za współpracę holenderskim sojusznikom.
"Dziękujemy za wsparcie NATO Air Command oraz Królewskim Holenderskim Siłom Powietrznym, których myśliwce F-35 pomagały dzisiejszej nocy zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie" — Dowództwo Operacyjne RSZ
Systemy rozpoznawcze i wsparcie w powietrzu
W misję zaangażowane były także samoloty wczesnego ostrzegania AWACS, m.in. Saab 340 AEW&C Erieye z Polski oraz włoski AWACS, które koordynowały działania i wspomagały wykrywanie intruzów. Kluczowy był również powietrzny tankowiec Airbus A330 MRTT z natowskiej floty MMF, który przedłużał czas misji myśliwców przez tankowanie w powietrzu. Polski MON podkreśla konieczność pozyskania własnych tankowców powietrznych, co obecnie jest istotnym wyzwaniem dla Sił Powietrznych.
Zaangażowanie niemieckich systemów Patriot
W obronie przestrzeni powietrznej Polski aktywnie uczestniczyły również niemieckie baterie systemów przeciwlotniczych Patriot, stacjonujące m.in. przy wschodniej granicy kraju. Według agencji Reuters systemy te wspierały wykrywanie i monitorowanie dronów-intruzów.
Znaczenie i kontekst strategiczny
Według rzecznika Dowództwa Operacyjnego ppłk Jacka Goryszewskiego, skala naruszeń była wcześniej niespotykana, jednak dzięki sprawnej koordynacji oraz współpracy z sojusznikami obrona powietrzna działała skutecznie. Premier Donald Tusk podkreśla, że udział zagranicznych sił, w tym holenderskich F-35, jest wyrazem solidarności NATO i podnosi poziom bezpieczeństwa w regionie.
Źródło: dziennikwschodni.pl