Spór o reformę emerytalną – wszystkie możliwe dyskusje, ale rozsądnie
Premier Francji Sébastien Lecornu w sobotę po swojej ponownej nominacji zaznaczył, że „wszystkie dyskusje są możliwe” ws. spornego podniesienia wieku emerytalnego, ale „w ramach rozsądku” i „realnych ram”, zwłaszcza tych budżetowych. Nie podał jednak konkretnych propozycji zmian, a jedynie przypomniał, że reforma nie jest „sfinalizowana” i nadal pozostaje przedmiotem debaty publicznej.
Wszelkie dyskusje są możliwe pod warunkiem, że mieszczą się w realistycznych ramach, w tym w kwestiach budżetowych – powiedział Lecornu, pytany o ewentualne zawieszenie reformy.
Polityczne tarcia i warunki Socjalistów
Partia Socjalistyczna (PS) odgrywa kluczową rolę dla przetrwania rządu Lecornu i stanowczo domaga się „bezzwłocznego i całkowitego zawieszenia” reformy z 2023 roku, grożąc wotum nieufności, jeśli nie zostaną spełnione jej postulaty. PS nie zgadza się na użycie artykułu 49.3 konstytucji – mechanizmu, który pozwala na przeforsowanie ustawy bez głosowania parlamentarnego.
Inne partie – sprzeciw wobec zawieszenia reformy
Republikanie (LR) oraz część centrum pozostają przeciwne wycofaniu się z podniesienia wieku emerytalnego, uznanego za konieczne z uwagi na wysokie koszty systemu emerytalnego. Zgodnie z dotychczasowymi wyliczeniami, rezygnacja z reformy pociągnęłaby za sobą dodatkowe wydatki w wysokości kilku miliardów euro.
Kluczowe zadania rządu
Lecornu, podejmujący drugą próbę budowy rządu po rezygnacji z szóstego października, za najważniejsze zadanie uznał przyjęcie ustawy budżetowej na 2026 rok. Premier podkreślił też, że jego rząd powinien odzwierciedlać rzeczywistość parlamentarną, ale nie być zakładnikiem interesów partyjnych.
Źródło: Bankier.pl